W obronie Polski Rzeczpospolitej Ludowej (PRL)

BIULETYN BEZ TYTUŁU NEWS

Nie ukrywam, że jestem przywiązany do PRL i to nie tylko emocjonalnie. Rozumiem, że są rachunki krzywd i wiele rzeczy wbrew pozorom też mi się nie podobało.

Od ponad 20 lat słyszę jednak bezustanne ujadanie na obywateli PRL. Na wszystkie możliwe sposoby boleśnie wyszydzanych, opluwanych, kopanych, zeszmacanych, plugawionych, upadlanych, choć przecie przestępcami nie byliśmy; ani służącymi, ani pomywaczami, czy prostytutkami itd.

Człowiek czuje się przez tę prawicową sforę, osaczony, zaszczuty. Broni się. Warczy na wszystko, co się poruszy, a nawet nie poruszy.

My deklarujący się jako obywatele PRL uchodzimy za jakąś bezwolną, bezmyślną ofiarę demonicznego systemu. Całe PRL w „opracowaniach” IPN to tylko milicja,UB, SB, ZOMO, talibowie i norniki w podziemiu. A całość to obóz koncentracyjny z oświęcimską zaprawioną octem zupką.

Tymczasem żyliśmy n o r m a l n i e ze swymi codziennymi jak wszędzie i zawsze kłopotami, troskami, marzeniami, radościami itd.

Wykształciłem się właściwie za darmo. Nie byłem parobkiem, ani najemnikiem; nie myłem w Moskwie ubikacji, nie piastowałem intratnych stanowisk, ale też nie nie drżałem o pracę, mieszkanie, o bezpieczeństwo, przyszłość dzieci itd. itp. I ja mam teraz to plugawić, deptać, albo innym na to pozwalać? Nie mam takiej natury, co swoją lepszą, czy gorszą matkę opluwa.

Wszak przecie to moja Ojczyzna. Ojczyzna „pól, lasów, łąk zielonych polskim kwieciem wystrojonych…”; Ojczyzna podniesiona z kolan, z gruzów, z milionami nowych mieszkań, tysiącami fabryk, szkół, mostów (bez unijnej neokolonialnej jałmużny); kopalń, elektrowni, stoczni itd. itp.

Do dziś jest co zagrabiać i sprzedawać. Doprawdy tylko narkomani (odurzeni rajem) wszystko z domu wyprzedają.

Nie mamy zamiaru niczego się wstydzić.

Nie mają żadnego moralnego prawa „pampersiacy” – karierowicze z zachodnich klozetów pluć nam w twarz, bo mamy swoją dumną historię, honor i cześć. Nie będziemy się kajać,”nawracać”, oszołamiać i całować rączki polskiemu klerowi .

Zdzisław Remlajn

Komentarz pod tekstem:
Milicja – nie ganiała za rowerzystami po polach.
Służba Bezpieczeństwa – zmitologizowana przez prawicę.
Urząd Bezpieczeństwa – z zasłyszenia.
ZOMO – ekwipunek antyterrorystyczny.
Talibowie – zaśmiecali lasy.
Podziemne norniki – pożerały toaletowy papier.

8 comments for “W obronie Polski Rzeczpospolitej Ludowej (PRL)

  1. wa-t
    23 stycznia 2014 at 17:39

    My mamy swoje racje, oni mają swoje racje. Tego racja zwycięża, kto lepiej rusza głową, lepiej potrafi wyłożyć swoje racje a czasem pomoże sobie pięścią. Tego racie stanowią prawo i są obowiązującym sposobem postępowania.
    (myśli Heraklita głoszone przez sofistów)

  2. mihalak
    23 stycznia 2014 at 23:08

    Polski sąd przywraca prawo PRL-, a obok tekst, „W obronie Polski Rzeczypospolitej Ludowej”. Nie polskiej, ale Polski. Świetna przewrotnośc myśl, która prezesa z Kaczyńskich, nastroiła -by bojowo w kolejnych mikrofonowych fantasmagoriach.
    Pisałem niedawno na tym forum, że kiedyś żyło się radośnie. Dedykuję więc Panu Panie Zdzisławie zwrotek kilka, które przewrotne, jak to bywa w życiu . „nie myją kibli w Moskwie”.

    MOSKWA

    Tak siedzę sobie siedzę, w swej ulubionej Moskwie
    W goryczy bez uśmiechu i ciągle nie radośnie

    I ciągle nic nowego, ja gdzieś to wszystko mam
    Po głowie chodzi mi nowy Magadan

    Nie, nie, nie na zesłaniu, tak tylko od niechcenia
    Gada man, jak w śródziemiu, bo to dziś nie nie zmienia

    I ciągle nic nowego, ja gdzieś to wszystko mam
    Po głowie wciąż mi chodzi, nie nowy Magadan

    W kieliszkach snu z rozpaczy
    Pijemy w dzień ten durny
    Ten polski film bezbarwny
    Tylko z nie polskiej urny

  3. ewarna
    24 stycznia 2014 at 00:10

    Usunęliście mi jeden komentarz, ale niech wam będzie, Ja na lewicach tylko pisze . bo KUL- lubelski to jedna wielka manipulacja nauką. Takich starych panienek jak ja to nikt nie słucha. Wiele mam do powiedzenia na PRL. i tak jak pan co napisał dobrze ja tez dobrze i niedobrze czasami wam napiszę. W lubelskiem jest dalej PRL, TYLKO JESZCZE BARDZIEJ zacofany. Takich ogórków ze studni to nigdzie nie znajdziecie, a kościoła unikac nie można, bo wyklęcia robią i ze wsi uciekać trzeba, Dobrze pan napisał panie zdzichu, bo matka moja ciągle gada tylko o Gierku i jego pomniczku, który w ogrodzie szwagier wytworzył, a cofniete rydzyki ciagle go opluwaja . .

  4. ahim
    30 stycznia 2014 at 20:12

    Może Pan Panie Zdzisławie napisze dla młodych gniotów tekst o służbie zdrowia w PRL-u, bo Pawka Michaił Murajłowicz, słynny politechnik wrocławski, uważa ,że za peerelu nie było służby zdrowia, a neurochirurgów było tylko trzech. Jednym z nich był zapewne ojciec Murajłowicza. Czekamy ze środowiskiem pielęgniarskim na kanapie i będziemy czytać „ocenzurowane prawdy.”

  5. Namorc
    11 lutego 2014 at 17:34

    Wicie, wiecie. Ogladam właśnie słynny film towarzysza reżysera Wajdy Andrzeja, tego co nakręcił ‚Człowieka z żelaza”. Na kinomanie, w internecie ‚Człowiek z nadziei” leci za friko. Pech reżysera polega na tym, że propaganda ściele się gęstym strumieniem przez cały przekaz filmowy. Zaden z tych co tworzyli ten film nigdy nie był chyba w PRL-u, bo sceny jakieś takie obce nie oddające tamtego klimatu. Ubecy klęczą przed Wojtyłą Karolem, byłym Papieżem, policjantka karmi dziecko Wałęsy za kratkami w zakladzie pracy, w stoczni nie przestrzega się Bhp, a totumfacki Lech W. pokazuje twardziela jakim nie był. Nawet Więckiewicz świetnie grający Wałęsę, staje sie smieszny, kiedy słyszy my język robotnika Wałęsy. Gdyby dzisiaj Wałęsa sie tak wysławiał dostałby niechybnie drugiego Nobla. W filmie „Czarny czwartek- Janek Wiśniewski padł”, pokazują scenę jak rodzina na wigilię spożywa ziemniaki, bo nic poza tym nie ma do zjedzenia. I taki właśnie obraz przedstawia dzisiejsza Polska.W cudzysłowie oczywiście. K

  6. Namorc
    11 lutego 2014 at 17:35

    Wicie, wiecie. Ogladam właśnie słynny film towarzysza reżysera Wajdy Andrzeja, tego co nakręcił ‚Człowieka z żelaza”. Na kinomanie, w internecie ‚Człowiek z nadziei” leci za friko. Pech reżysera polega na tym, że propaganda ściele się gęstym strumieniem przez cały przekaz filmowy. Zaden z tych co tworzyli ten film nigdy nie był chyba w PRL-u, bo sceny jakieś takie obce nie oddające tamtego klimatu. Ubecy klęczą przed Wojtyłą Karolem, byłym Papieżem, policjantka karmi dziecko Wałęsy za kratkami w zakladzie pracy, w stoczni nie przestrzega się Bhp, a totumfacki Lech W. pokazuje twardziela jakim nie był. Nawet Więckiewicz świetnie grający Wałęsę, staje sie smieszny, kiedy słyszy my język robotnika Wałęsy. Gdyby dzisiaj Wałęsa sie tak wysławiał dostałby niechybnie drugiego Nobla. W filmie „Czarny czwartek- Janek Wiśniewski padł”, pokazują scenę jak rodzina na wigilię spożywa ziemniaki, bo nic poza tym nie ma do zjedzenia. I taki właśnie obraz przedstawia dzisiejsza Polska.W cudzysłowie oczywiście. Kto odważy sie pokazać DZISIAJ, TERAZ.

  7. R,Cupał
    5 kwietnia 2014 at 10:36

    Jeżeli wasze, bachory, czyli tak zwane dzieci (dziecko szanuje swojego rodzica tak jak za PRL-U) będa pluły na PRL i mówiły, że był tylko ocet na półkach, zapraszjcie na swoje imieniny , urodziny, i inne okolicznościowe popijawy przynajmniej po dziesięc osób.(Tak jak W tamtych czasach) Po pierwszej imprezie dzieciaki nie będą jadły śniadań,(brak kasy) po drugiej obiadów, po trzeciej kolacji po czwartej zaczną jeść suche bułki, po piątej sprzedadzą za bezcen sprzęty komputerowe , po szóstej bedą myślały, jak zostali nakarmieni ci, co pili tylko ocet z półek, póżniej po dziesiątych imieninach, na które już nikt nie przyjdzie postawcie im flaszkę octu i niech piją za swoją przyszłość, wódka i piwo gorzej dzisiaj truja organizm jak PRL-wski ocet z półek.

  8. 5 marca 2017 at 19:03

    Hej. Strona co jakiś czas nie działa, dlaczego ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *