Bogactwo nielicznych, bieda większości

Bardzo ciekawe informacje przeczytałem w ostatnim (35) numerze tygodnika Angora. Na str.23 – jak co tydzień – zamieściła krótkie fragmenty rozmowy Wiktora Legowicza z Radiowej Trójki z osobami tym razem powiązanymi z gospodarką, ekonomią i mediami. Dowiedziałem się m.in. że w Polsce systematycznie wzrasta sprzedaż luksusowych aut. Krzysztof Bień z portalu Obserwator Finansowy przekonuje, że
„to jest pokazanie, że skoro stać mnie na taki samochód, to mojej firmie dobrze się wiedzie (…). W pewnym sensie jest to bardzo optymistyczne, bo kiedyś należało ukrywać swoje dochody. W tej chwili przedsiębiorcy gotowi są pokazywać, że stać ich na luksusy”.
Kilka miesięcy temu opisywałem, jak pewien przedsiębiorca został poturbowany przez swojego pracownika, który nie mógł się doprosić zaległych wynagrodzeń, a przydybał szefa, gdy ten chciał kupić ferrari za prawie milion zł.
Dla pana Bienia jest to „bardzo optymistyczne”, tylko na pewno nie jest optymistyczne dla milionów pracowników zarabiających tak mało, że nie stać ich na założenie i utrzymanie rodziny, wynajęcie mieszkania i zmuszonych do emigracji „za chlebem”. Potwierdza to kolejny rozmówca Paweł Rochowicz z Rzeczpospolitej:
„Nie da się ukryć, że znaczna część społeczeństwa żyje od pierwszego do pierwszego, a czasem nawet do tego pierwszego nie dociąga. Dlatego tak szybko rozwija się u nas rynek pożyczek krótkoterminowych”.
Łatanie budżetu domowego pożyczkami najczęściej kończy się wpadaniem w pętlę zadłużeniowa bez wyjścia i ruiną całego życia. Szkoda, że o tym nie powiedziano ani słowa.
Trzy lata temu media podawały za GUS-em, że 72% Polaków nie ma żadnych oszczędności. W tym roku żadnych oszczędności nie ma 82% Polaków, a pracodawcy mają na kontach ponad 200mld. zł. pomimo że nie rezygnują z luksusowego trybu życia. Rośnie więc bieda, ale statystycznie średnia płaca sięga 4000 zł. (Jak GUS liczy średnią płacę pisałem w artykule „GUS i wzrost poziomu życia”). Wynika z tego, że wzrost dochodów nielicznej grupy bogatych jest tak dynamiczny, że pomimo spadku dochodów większości, średnia jest tak wysoka.
Czytelnicy różnych gazet opisują tą polską rzeczywistość w listach do redakcji – także w tym numerze Angory („Jak zorganizowano nasz kraj”, list p. Marzeny), lecz w obowiązującej oficjalnej narracji jesteśmy dynamicznie rozwijającym się i coraz bogatszym krajem, co potwierdza rosnąca sprzedaż dóbr luksusowych.
Stosunki między pracodawcami i pracownikami najlepiej spuentowało hasło z krzyżówki zamieszczonej w tym numerze: Honor i zysk nie sypiają razem.
Jerzy Chybiński

 


Źródłem obrazków w poście jest Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.