Chichot prawdziwej historii

cud nad wisłą 3 

Kiedy pod Warszawę w 1920 r. dotarły „barbarzyńskie lumpy” ze Wschodu, w konsekwencji „prewencyjnej”, czyli prowokacyjnej, wyprawy kijowskiej J. Piłsudskiego, wtedy Matka Boska postanowiła dokonać bezpośredniej interwencji. Wystraszyła „dzikich, czerwonych, bolszewickich lumpów” i uratowała Europę i wielbiących Matkę Bożą Polaków.

Zupełnie zatem kuriozalne, że w 1939 r. napadniętą Polskę z nożem w plecach nie wsparła. Natomiast wydarzył się cud nad Wołgą. W 1943 r. pod Stalingradem bolszewickie hordy na oczach zatrwożonego świata złamały kark Hitlerowi. Uratowały świat przed niewolnictwem, a Polaków przed biologiczną zagładą.

Tymczasem pisowska wataha dostaje czerwonej biegunki na ten bezsporny fakt. Dziś „patriotyczne” oszołomy nie święciliby zwycięstwa nad bolszewią, tylko w najlepszym przypadku jakaś garstka uganialiby się gdzieś za Uralem za zgniłą brukwią. Patrz „Generalny Plan Wschodni”.


Źródłem obrazków w poście jest Wikimedia Commons

One thought on “Chichot prawdziwej historii

  • 21 sierpnia 2016 o 18:59
    Permalink

    Sprawa jest prosta.Ksiądz Skorupka zadzwonił do Matki Boskiej i wszystko zalatwił.Potem ten telefon ukradli mu Rosjanie i załatwili swoja sprawę.Obecnie dysponentem telefonu jest ksiądz Natanek tak więc mozemy spać spokojnie.
    bruno

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.