Niestety sędzia Julia Przyłębska będzie p.o. prezesa Trybunału Konstytucyjnego

BIULETYN BEZ TYTUŁU NEWS

Przytaczam fakt biograficzny z życia pełniącej obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego sędzi Julia Przyłębskiej. Jak widać „Andrzej Duda Was wyduda” jak to mówił podczas kampanii prezydent Komorowski. Miał rację.

W gwoli ścisłości: „prezydent Andrzej Duda powierzył pełnienie obowiązków Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, do czasu powołania Prezesa Trybunału – sędziemu Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej” /źródło/

„Gazeta Wyborcza” ujawniła opinię Kolegium Sędziów z Poznania na temat wniosku Julii Przyłębskiej o powrót do stanu sędziowskiego.

Główne zarzuty pod adresem Przyłębskiej, jakie mieli sędziowie z Poznania, kiedy w 2001 r. opiniowali jej wniosek o powrót do stanu sędziowskiego to brak stabilności orzecznictwa”, „przeterminowanie uzasadnień” oraz „wysoka absencja w pracy”. Przyłębska starała się o powrót do stanu sędziowskiego po zakończeniu pracy na stanowisku II sekretarza ambasady RP w Niemczech. (…)

powrót pani Julii Przyłębskiej na stanowisko sędziego nie będzie korzystny dla wymiaru sprawiedliwości”. 24 maja 2001 r. w głosowaniu nad kandydaturą Przyłębskiej siedmiu sędziów było przeciw. Trzech wstrzymało się od głosu. Za jej powrotem do stanu sędziowskiego nikt z Kolegium Sądu Okręgowego nie zagłosował. „Gazeta Wyborcza” przypomina, że do pracy w sądzie Przyłębska wróciła dopiero w 2007 r. Jej nominację zatwierdził prezydent Lech Kaczyński. /źródło/

Jakiś czas temu, człowiek który z racji pozycji powinien być wzorem do naśladowania dla przeciętnych Kowalskich – a tym bardziej dla środowiska prawniczego – skorzystał ze zwolnienia lekarskiego, co uniemożliwiło wybór nowego prezesa przez Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

(…) w dniu 15 listopada 2016 roku nie wzięłam udziału w Zgromadzeniu Ogólnym aby nie legitymizować jego obrad w niezgodnym z ustawą i Konstytucją składzie – podkreśliła [Julia Przyłębska – dop. autora]. Podtrzymuję moje stanowisko w tej sprawie i nadal nie widzę możliwości udziału w Zgromadzeniu zwołanym z naruszeniem obowiązującego prawa. /źródło/

Czy jest jakiś lekarz, aby nazwać chorobę sędzi Przyłębskiej, która nie pozwalała jej legitymizować obrad Trybunały Konstytucyjnego? Co to za wirus, który powala trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego i o zgrozo tylko tych z PIS? Wydaje mi się, że to jest sprawa dla ministra Macierewicza, albo służb specjalnych!

Do IV RP bis jak ulał pasuje powiedzenie: mierny, ale wierny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *