Usłyszała, że „wjechała w prezydenta”. Ta kobieta udowodniła przed sądem, że BOR nie może taranować zwykłych ludzi

Usłyszała, że „wjechała w prezydenta”. Ta kobieta udowodniła przed sądem, że BOR nie może taranować zwykłych ludzi

Ma pani świadomość, że wjechała pani w prezydenta! – to pierwsze słowa kierowcy prezydenckiej limuzyny, który po szarży przez Warszawę rozbił się pod samą bramą Belwederu. Rzekomy sprawca zagrożenia w ruchu drogowym to matka, która odebrała przed chwilą dziecko z przedszkola i spokojnie wracała do domu. Nie dała się jednak zakrzyczeć i wmówić sobie winy.Czytaj więcej w naTemat.pl

http://natemat.pl/201453,odebrala-dziecko-z-przedszkola-a-potem-staranowala-limuzyne-prezydenta-tak-bor-wmawia-ludziom-ze-sa-winni-stluczkom

— News+

Biuletyn Bez Tytułu (eBt)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.