Front Lewicy? W końcu!

BIULETYN BEZ TYTUŁU NEWS

Lewica w końcu razem? Widmo braku subwencji zajrzało poszczególnym partiom w oczy. Liderzy – na razie trzech głównych lewicowych partii – zdecydowali się na współpracę. Małżeństwo z rozsądku, żadna miłość od pierwszego wejrzenia.

SLD ostatnio romansowało z tzw. Koalicją Obywatelską, a zostało potraktowane z buta jak mało kto.

Do wyborów parlamentarnych idziemy jako Koalicja Obywatelska – nie jako koalicja partii politycznych, ale jako koalicja tych wszystkich, którzy podzielają nasz światopogląd i pomysł na Polskę; chcemy koalicji demokratów i patriotów – powiedział szef PO Grzegorz Schetyna. [www.rmf24.pl]

Czyli dla lidera PO, SLD nie było ani patriotyczne, ani demokratyczne. Większego idiotyzmu dawno nie słyszałem, a Schetyna przebił głupstwem Kaczyńskiego.

Choć są pewne plusy tej współpracy! Centroprawicowa, liberalna partia jaką jest PO w końcu wywiesiła liberalno-światopoglądowe tematy. Chwała za to SLD, dzięki temu może w tym kraju będzie normalniej, jeżeli wszyscy uznają że jednostka ma prawo robić wszystko co nie jest niezgodne z prawem stanowionym.

W końcu będę mógł oddać głos na siły lewicowe. Muszę przyznać, że nie byłem w stanie zagłosować na Koalicję Europejską. To było dla mnie za wiele.

Pytanie za sto punktów brzmi, czy budować koalicję, czy iść pod szyldem jednej partii. Mam nadzieję, że liderzy pójdą po głos rozsądku i wybiorą drugą, bezpieczniejszą opcję. Ważne jest dostać się do sejmu, aby móc być w mediach. Poza sejmem partie stają się zapomniane, a w końcu kanapowe. Mądrzy ludzie muszą teraz ustalić pod szyldem jakiej partii pójdą do parlamentarnych wyborów.

Partia Plusy Minusy
SLD Duża rozpoznawalna partia Już rządziła – spowodowała obecny kryzys lewicy
Wiosna Powiew świeżości Z wielkiej chmury mały deszcz, z zapowiadanego dwucyfrowego wyniku raptem 6% w ostatnich wyborach
Razem Alternatywna lewica, bez obecności w rządzie Za bardzo radykalna

Moim zdaniem ważne jest, aby nawet w przypadku niepowodzenia nie rozbijać koalicji. Ona musi ciągle trwać. Wiadomo że będą tarcia, ale trzeba zauważyć, że różnice programowe nie są duże. PSL opuszczając Koalicję Europejską mówiąc, że „format się wyczerpał, koalicja powstała tylko na czas wyborów” naraża się na śmieszność, oraz daje sygnał wyborcom, że interesuje ich tylko koryto. PSL może już pisać sobie epitafium. Nie wygra ze Świnią+ i Krową+. Wyborcy ze wschodu Polski już zostali kupieni przez PiS. Większość ekspertów zgadza się, że przyszedł kres PSL-u.

Tymczasem pozostałe partie lewicowe (do jednej z nich w sumie sam należę?) poinformowały, że tworzą konkurencyjny blok lewicowy. Dwie kanapy starczą, aby wszystkich pomieścić. Przepraszam, ale dla mnie to bzdura roku. Chyba, że ma to na celu wywalczenie lepszej pozycji negocjacyjnej z większym partnerem? Wtedy to dla mnie zrozumiałe. Jednakże, jeżeli ktokolwiek wierzy, że kanapowe partie lewicy zdobędą wynik lepszy niż błąd statystyczny, to gratuluję poczucia humoru.

Aby uzyskać możliwość zasilania kont bankowych środkami budżetowymi partia musi uzyskać w wyborach do Sejmu, tworząc samodzielnie komitet wyborczy, co najmniej 3% ważnie oddanych głosów na jej okręgowe listy kandydatów w skali kraju bądź 6% ważnie oddanych głosów w skali kraju, jeżeli kandyduje w koalicji. [wikipedia.org]

Także tego… 6%. Dobre, dobre, uśmiałem się! Nawet 3% to dobry żart!

Pytany o to [anonimowy działacz – dop. aut.], dlaczego nie wszystkie ugrupowania lewicowe chcą dołączyć do bloku tworzonego przez Biedronia, Zandberga i Czarzastego odpowiedział, że „ich nagłe połączenie jest nienaturalne, śmieszne i przeprowadzone w marnym stylu”. [www.wprost.pl]

Może i nienaturalne. Jak dla mnie styl jak każdy inny. Ale normalna i naturalna na pewno będzie gwarantowana porażka takiej koalicji.

Mam nadzieję – i łudzę się – że troje tenorów zaprosi pozostałe byty lewicowe do współpracy. Nawet, gdyby nie udało się uzyskać dla mniejszych podmiotów dobrych miejsc na listach to powinno dojść do podziału subwencji.Traktowanie z buta mniejszych i słabszych nie przystoi lewicy! Rozumiem, że to polityka i chłodna kalkulacja, ale brak okazania szacunku mniejszym, będzie oznaczało dla elektoratu wypaczenie idei lewicy. Skoro główna koalicja zabije mniejsze podmioty, to czy w ogóle da się zagłosować na taki byt? Moim zdaniem nie.


Chcesz poznać prawdziwą lewicę? To czytaj Biuletyn Bez Tytułu (eBT) na przykład w artykule "Front Lewicy? W końcu!".

Biuletyn Bez Tytułu (eBT) to oddolna inicjatywa grupy wolontariuszy o lewicowym spojrzeniu na świat, a artykuł "Front Lewicy? W końcu!" został napisany przez jednego z nich. Artykuł "Front Lewicy? W końcu!" nie ma zadania nikogo obrażać. Publikując w Biuletynie Bez Tytułu (eBT) – jako lewicowcy – kierujemy się w przede wszystkim szacunkiem do drugiego człowieka. Dlatego też, pozostawiając komentarz pod artykułem "Front Lewicy? W końcu!" nie obrażaj innych, powstrzymaj się od przekleństw, używaj kulturalnego języka.

Link do artykułu: http://e-beztytulu.pl/2019/07/21/font-lewicy-w-koncu/

Redakcja Biuletynu Bez Tytułu (eBT)


1 comment for “Front Lewicy? W końcu!

  1. Jerzy Chybiński
    23 lipca 2019 at 21:24

    Bardzo sensowna analiza. Jeśli do najbliższych wyborów lewica postąpi roztropnie i połączy się rezygnując z osobistych ambicji przywódców oraz zacznie słuchać zwykłych ludzi, będzie to dobry krok prowadzący do normalizacji kraju.
    Jerzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.