Przyszłość po wyborach

Wybory za nami. Czy kampanie je poprzedzająca była równa i sprawiedliwa dla wszystkich kandydatów? Oczywiście nie! Czy jakiekolwiek próby doprowadzenia do unieważnienia wyborów przyniosą oczekiwany skutek? Oczywiście nie! PiS tak dalece zawłaszczył instytucje państwowe (sądy, media tzw. publiczne, Państwowa Komisja Wyborcza, Sejm, część samorządu terytorialnego, policję, wojsko), że jakikolwiek legalny sposób przeciwdziałania niegodziwości władzy okazuje się nieskuteczny. Co nas czeka w nadchodzących latach? Niewątpliwie Prezes będzie dążył do dokończenia zawłaszczenia państwa, bo jeszcze nie wszystko jest w jego rękach. Jest jeszcze trochę niezależnej prasy, internet (właśnie upadły Fakty i Mity), ale w PiSie coraz głośniej mówi się o „repolonizacji mediów”, czyli o ich przejęciu i obsadzeniu kierownictwa jakimiś swoimi ”kurskimi”.Chodzi o zamknięcie ust wszystkim oponentom i zapobieżenie możliwości przejęcia władzy w przyszłości przez demokratyczną opozycję, bo to groziłoby Trybunałem Stanu dla obecnych decydentów i procesami karnymi dla wykonawców. Powodów jest bez liku. Budapeszt w Warszawie coraz bliższy!

Aby uzyskać całkowity sukces w tych zamierzeniach obecnej władzy, potrzebne jest takie uformowanie mentalności społecznej, by nie posiadło nowoczesnej wiedzy i nie potrafiło samodzielnie myśleć. Największe, bo dwutysiącletnie doświadczenie w tej materii ma kościół katolicki, więc jest on niezbędnym sojusznikiem obecnej władzy (za sprzedanie się władzy – Polacy mają na to specjalne określenie – kościół dostaje wielomiliardową zapłatę). Na czele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego stoi niejaki Wojciech Murdzek, ortodoksyjny katolik, który na spotkaniu ortodoksów katolickich w Wigrach powiedział: „Tylko ludzie wierzący powinni być najlepszymi (czytaj: na stanowiskach) profesorami, biznesmenami, twórcami (…) Polskie uniwersytety zmierzają drogą do upadku. … Jest obrazą dla mnie, wyborcy PiS, że na polskich uniwersytetach odbywa się taka hucpa jak studia gender. Potwierdził że zabierane są pieniądze uczelniom, które oferują studia sprzeczne z nauczaniem kościoła (cytaty za FiM). Czyli Polska wraca do XVII wieku, kiedy to kościół obłożył klątwą świeckie nauczanie i przekazał je w ręce jezuitów, co skutkowało upadkiem intelektualnym społeczeństwa (w przeciwieństwie do zachodniej Europy), a w końcu rozbiorami i upadkiem kraju. Szerzej pisałem o tym w artykule „Druga Targowica?” w październiku 2018r.

Walka PiSu z oświeconą i nowoczesną Unią Europejską trwa od dawna. Powolna likwidacja demokracji, skuteczna likwidacja trójpodziału władzy i rządy autokratyczne wspierane obłudą czarnych hipokrytów spowodowały, że staliśmy się pośmiewiskiem Europy. Obrazuje to najlepiej następująca wypowiedź szefa rządu Bułgarii, w której od dłuższego czasu trwają społeczne protesty przeciwko skorumpowanej, nieudolnej i autokratycznej władzy. Powiedział on: Tak źle jak w Polsce to u nas jeszcze nie jest.

Pozytywną rzeczą jest, że młodzi ludzie są coraz bardziej odporni na taką nachalną i sprzeczną z rozsądkiem kościelną indoktrynację. Seminaria zaczynają świecić pustkami, kler starzeje się w znaczącym tempie, za zgodą rodziców coraz mniej dzieci uczęszcza na lekcje religii, kościoły pustoszeją, wpływy z tacy maleją, lecz władza naszymi pieniędzmi kupuje przychylność kleru. Niedawny drugi ślub kościelny Jacka Kurskiego był publicznym okazaniem lekceważenia zasad głoszonych przez kościelnych hipokrytów. Zdumienie części społeczeństwa wzbudziła obecność Prezesa na ceremonii zaślubin. Mnie osobiście zastanawia jego mentalność. Wychował się on w rodzinie nie angażującej się w życie religijne, W PRL zajmował stanowiska przeznaczone dla „swoich”, więc gdy w nowych warunkach, jako osoba publiczna uczestniczył w kościelnych obrządkach, nie bardzo potrafił się zachować jak prawdziwy katolik. Klękał, gdy widział że inni klękali, bezdźwięcznie poruszał ustami udając że klepie paciorki, o śpiewaniu w ogóle nie było mowy. Wskazuje to, że jego obecny sojusz z kościołem jest tylko taktyczną (ale bardzo kosztowną dla podatników) zagrywką dla osiągnięcia swojego celu, a gdy ten cel osiągnie, kościół przestanie być potrzebny. Jego celem jest przejście do historii jako prawdziwy Wódz i Zbawca Narodu. Już dzisiaj się za takiego uważa. Jego wiek daje Polakom nadzieję, że nie zdąży.

Jerzy Chybiński


Źródłem obrazków w poście jest Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.