eBTPolitykaReligiaSocjotechnikaSpołeczeństwo

Wybierajmy mądrze!

Za dwa tygodnie wybory do Parlamentu Europejskiego a jesienią do Sejmu. Wybory do Europarlamentu mogą się wydawać mniej istotne dla Polaków i w ogóle sytuacji w kraju, ale to tylko bezrefleksyjne myślenie. Dlaczego? Wielokrotnie w swoich artykułach wskazywałem, że Zachodnia Europa od wieków tworzy nowe technologie, nowe idee humanistyczne czy trendy filozoficzne i moralne. Bardzo często te „nowości” podważają skostniałe i zachowawcze poglądy hierarchów Kościoła katolickiego, nie wyłączając samych papieży. Gdyby zwyciężył pogląd religijny, Świat do dziś tkwiłby w feudalizmie, a ludzie dążący do prawdy i wiedzy w dalszym ciągu paleni byliby na stosach, bo „wiedza jest największym wrogiem kościoła”. Wiem, że cytuję te słowa papieża ponownie, ale robię to dlatego, że ich nie wolno zapomnieć!

Nie wolno zapomnieć zwłaszcza teraz, w ostatniej fazie europejskiej kampanii wyborczej, bo w Polsce stają naprzeciw siebie dwie grupy polityczne: jedni chcą wprowadzić w kraju zdobycze nowoczesnej myśli społecznej, naukowej i politycznej oparte na zakazanej przez kościół wiedzy, a drudzy – mający silne poparcie Kościoła, a wręcz sterowani przez Kościół – mają głowy zwrócone w przeszłość, a nowoczesność jest dla nich wroga, bo jej nie znają i się jej boją. Boi się szczególnie Kościół, bo widzi że na Zachodzie coraz więcej kościołów stoi pustych. Dla polskiego Kościoła byłaby to katastrofa. Przede wszystkim finansowa. Dzisiaj jeszcze mogą żyć w pałacach i w bizantyjskim przepychu, bo po Skarbie Państwa są największym właścicielem ziemi i innych lukratywnych nieruchomości, a od posłusznego rządu ciągle dostają miliardy złotych.

Kościół od zawsze wiedział, że jego władza – a zatem bogactwo – jest zależne od kształcenia młodzieży i dlatego pierwszą rzeczą po zmianie ustrojowej, którą zrobił, to było opanowanie szkolnictwa i programów nauczania – najpierw delikatnie a dzisiaj bez żadnych zahamowań. Dzieci są indoktrynowane już od przedszkola, a próby wprowadzenia do szkół pewnych nowych, naukowo dowiedzionych prawd, jak zalecenia WHO w sprawie wychowania i kształcenia seksualnego czy nowe spojrzenie na płciowość człowieka (gender) są zaciekle zwalczane, także przez spolegliwy rząd i ministerstwo edukacji pani Zalewskiej, i to za nasze – społeczne pieniądze. Ten problem jest znany Papieżowi Franciszkowi, który powiedział (cytuję za Gazetą Wyborczą): Uważam, że w szkołach trzeba wprowadzić edukację seksualną. Płciowość to dar Boży, to nie potwór. (…) Potrzebna jest edukacja seksualna dzieci. Ideałem jest, by zacząć w domu, z rodzicami. Nie zawsze jest to możliwe z powodu wielu sytuacji rodzinnych lub dlatego, że nie wiedzą jak to robić. Szkoła to nadrabia i powinna to czynić, w przeciwnym razie pozostaje pustka, która zostaje wypełniona przez jakąkolwiek ideologię.” Okazuje się, że tą pustkę wypełniają księża pedofile, o czym coraz głośniej się mówi, a filmy „Kler” i „Nie mów o tym nikomu” doskonale to potwierdzają.

Spolegliwość polskich władz wobec żądań Kościoła doprowadziła do wprowadzenia do kodeksu karnego artykułu 196 o obrazie uczuć religijnych, który w rzeczywistości jest batem na wszystkich, którzy mają inne poglądy niż dozwolone, lub mówią prawdę niewygodną dla Kościoła, także w wyrazie artystycznym. Pamiętamy ciąganie po sądach piosenkarza za podarcie biblii na scenie, bo się z nią nie zgadzał, czy Dody za stwierdzenie że „biblię pisali ludzie napruci winem” co zresztą jest o tyle prawdą, że nasi przodkowie doskonale wiedzieli, że woda, do której mieli dostęp, jest niezdatna do picia, a wino nie grozi chorobami. Z najnowszych wydarzeń przypomnę awanturę w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu, w której wystawiono zdjęcia gołego mężczyzny siedzącego w fotelu w pozach zasłaniających jego „klejnoty”. Radni PiS żądali usunięcia tych zdjęć twierdząc, że to demoralizacja odwiedzających i że takie zdjęcia to „świństwo”, zapominając, że to – według ich religii – Bóg stworzył człowieka na wzór i podobieństwo swoje i stworzył go bez ubrania, co widać na kościelnych ilustracjach Raju. Dlaczego bogobojni katolicy nie mogą ścierpieć widoku dzieła bożego, czy wręcz podobieństwa Pana Boga, nazywając go świństwem? Jeszcze gorzej postąpiono w Płocku z kobietą, która rozwieszała obrazki Matki Boskiej, której aureola udekorowana została kolorami tęczy. W biblii i tradycji katolickiej tęcza jest symbolem przymierza i jedności z Bogiem. Kobietę zatrzymano i postawiono jej zarzut „obrazy uczuć religijnych”, co jawnie obraża prawdziwe uczucia religijne i zdrowy rozsądek. Przestępców w sutannach się nie aresztuje. Te – nie jedyne – przypadki pokazują, że ten paragraf 196 jest pałką bijącą niepokornych i myślących niezależnie i dlatego powinien być jak najszybciej zlikwidowany. PiS tego nie zrobi, bo się boi stracić poparcie hierarchów kościelnych.

Powyższe przykłady wyraziście pokazują, jak ważną sprawą jest za jaką Polską opowiemy się w najbliższych wyborach:

czy będzie to Polska wyznaniowa z jedna dominującą religią, której przywódcy – niczym ajatollahowie w Iranie – będą sterować rządem, podstawową wiedzą w szkołach będzie wiedza religijna ustanowiona przed prawie 2000 laty przez ludzi nie posiadających naukowej wiedzy (bo skąd?), wiedza niezgodna z nauką Kościoła będzie tępiona, dzieci będą uczyć się o płciowości człowieka w łóżku proboszcza, więzienia pełne będą niepokornych ludzi myślących a kraj będzie zmarginalizowany i wyśmiewany przez społeczność międzynarodową,

czy Polska będzie krajem demokratycznym, rządzonym przez wybitnych fachowców działających dla dobra kraju, dzieciom w szkołach będzie przekazywać się sprawdzoną i obiektywną wiedzę, ucząc kreatywności i samodzielnego myślenia, państwo będzie świeckie i przyjazne dla wszystkich obywateli, religia będzie prywatną sprawą wiernych i przez nich finansowana a kraj będzie szanowany za dążenie do nowoczesności we współpracy z innymi krajami dla dobra ludzkości.

W wyborach startują dwie grupy ludzi, a każda z tych grup będzie chciała by Europa realizowała ich punkt widzenia.

Ciekaw jestem, który punkt widzenia poprą Polacy. Oby głosowało ich jak najwięcej.

Jerzy Chybiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.