eBTPolityka

Skutki prawicowo-kościelnych rządów

Stan dzisiejszej Polski nie napawa optymizmem na przyszłość. Społeczeństwo jest podzielone na pół w swoich poglądach, a do przeciwników czuje co najmniej niechęć. Z kraju w ostatnim dwudziestoleciu wyjechało prawie trzy miliony rodaków, stan demograficzny jest katastrofalny, większości młodych ludzi nie stać na  założenie rodziny (bardzo drogie mieszkania), kibolstwo coraz bardziej brunatnieje i ma coraz więcej do powiedzenia bo wierzy w kłamstwa prawicy, pod wpływem kłamliwej propagandy narasta niechęć do Unii Europejskiej, minione rządy PiS-u bardzo przypominały autorytaryzm Putina, nienawiść do imigrantów pomawianych o gwałty i morderstwa, nienawistne i wulgarne słowa w dyskursie politycznym stają się normą a Kościół i jego hierarchowie starają się stawać na czele tych okropności. Po jednej stronie tego rozdarcia społecznego stoi inteligencja, naukowcy, ludzie kultury oraz ludzie rozumni (łżeelita wg PiS), a po drugiej PiS, kibolstwo, błogosławiący jej na Jasnej Górze Kościół oraz część Polaków nie potrafiących samodzielnie myśleć. Duża część Polaków odwraca się plecami do tej rzeczywistości i nie chce mieć z tym nic do czynienia. Dokąd to wszystko nas zaprowadzi? Jest to szokująca diagnoza i jeśli się tego nie zatrzyma, to czarno widzę przyszłość kraju. Powyższa rzeczywistość to skutki wcześniejszych przyczyn, co postaram się uzasadnić.

Lata temu pewien znaczący ksiądz powiedział, że ludzkie jajo połączone z plemnikiem (zygota) to człowiek i należy mu się prawna ochrona. Przyjaciółka tego pana ogłosiła Deklarację Wiary potwierdzając, że „niedopuszczalna jest jakakolwiek ingerencja w święte ciało człowieka”. Rządząca prokościelna prawica przyjęła to z entuzjazmem. Wcześniej kierownicze stanowiska w służbie zdrowia obsadziła ludźmi religijnymi, a ci zaczęli wymagać od podwładnych Klauzuli Sumienia potwierdzającej przestrzegania jej zasad (m.in.  zakaz przerywania ciąży). Ponieważ wcześniejszy konstytucyjny zakaz nie obejmował płodów uszkodzonych i niezdolnych do samodzielnego życia, wprowadzono nieoficjalnie zakaz badań prenatalnych by kobiety nie wiedziały nic o stanie płodu, a usłużna szefowa Trybunału Konstytucyjnego oficjalnie skłamała, że Konstytucja zabrania przerywania ciąży. Wprowadzono też drastyczne trudności w zdobyciu środków antykoncepcyjnych. Efekt był taki, że lekarze bali się więzienia za przerwanie nawet umierających płodów. W rezultacie kilka kobiet zmarło na sepsę w efekcie zakażenia martwym płodem, co wywołało protesty uliczne kobiet, rozgonione policyjnymi pałkami. Kobiety uznały, że rodzenie takich nie wiadomo jakich płodów może być tragiczne dla ich dalszego życia, więc coraz częściej rezygnują z rodzenia dzieci, co jest bardzo racjonalne w połączeniu z brakiem możliwości posiadania mieszkania. Początkowa decyzja w tej sprawie miała zwiększyć dzietność w Polsce, a w efekcie ta dzietność dramatycznie maleje. Społeczeństwo w szybkim tempie starzeje się i zaczyna coraz bardziej brakować rąk do pracy. Kilka lat temu PiS postanowił ten brak uzupełnić, ściągając do Polski (w sposób wręcz przestępczy!) pracowników z Bliskiego Wschodu i z Afryki, bo z Europy Zachodniej, czy z USA nie było chętnych.

Po zmianie władzy społeczeństwo liczyło, że te wszystkie problemy stworzone przez poprzednią władzę zostaną szybko usunięte. Niestety, w Koalicji są dwie partie prokościelne i blokują niezbędne zmiany (łącznie z prezydentem). Wybór PiS-owskiego kandydata na prezydenta tylko pogłębia te trudności. W efekcie słabnie pozycja obecnego rządu, rośnie możliwość powrotu PiS do władzy, więc  prokościelne przystawki w rządzie nie chcą się narażać przyszłej władzy, co jeszcze bardziej osłabia rząd. W tej sytuacji prawica i Kościół uznały, że jest szansa na przyśpieszenie upadku rządu i podjęły stosowne działania. Historia pokazała,  że w takiej sytuacji najskuteczniejsze jest tworzenie „ruchów obywatelskich” – bojówki – walczących o „słuszną sprawę” (Niemcy hitlerowskie). Konieczne było wymyślenie „wroga” rzekomo wspieranego przez „antypolski” rząd i znalezienie wykonawcy. Wykonawcą stał się człowiek, który w czasach poprzednich rządów dostał 14 milionów złotych za popieranie PiS-u, a za wroga uznano ściągniętych przez PiS imigrantów. Rozpętano odpowiednią, czyli kłamliwą propagandę o wielkim zagrożeniu z ich strony dla bezpieczeństwa Polaków, a w szczególności kobiet i dzieci -gwałty i morderstwa. Wymyślono też, że Niemcy przerzucają nam przez granicę olbrzymie ilości niechcianych imigrantów, więc trzeba bronić polskie granice. Prawda jest taka, że przestępstwa popełniane przez imigrantów są proporcjonalnie mniejsze od coraz większej ilości przestępstw dokonanych przez Polaków (rosnąca wzajemna nienawiść i alkohol) a najwięcej gwałtów na dzieciach – ze wszystkich grup społeczno-zawodowych – dokonali księża, co jest skutkiem celibatu.  Ostatnio Episkopat rozwiązał dopiero co powstającą komisję ds. zbadania tego zjawiska. Podjęte przez rząd działania porządkujące sytuację na granicy z Niemcami wykazały, że Niemcy – zgodnie z prawem międzynarodowym –zwracali do Polski minimalne ilości imigrantów, i to tych , którzy nielegalnie z Polski dostali się do Niemiec. Morawiecki publicznie oskarżał zachodnich sąsiadów, że niemieckie samochody wojskowe wjeżdżają do Polski jak do siebie, co – jak zwykle – było kolejnym kłamstwem „Pinokia”, bo były to natowskie samochody jadące do natowskiej bazy w Szczecinie. Ponieważ bojówki na granicy tracą rację bytu, działalność przeniesiono do polskich miast. W sojuszu z kibolami, z poparciem PiS i Kościoła, w sobotę 19 lipca wypełzli na ulice z wulgarnymi i nienawistnymi hasłami, także przeciw Unii Europejskiej, na co dostali zgody od miejskich władz (władze bały się podpaść przyszłej włazy?). Historia pokazała że nienawistne słowa wypowiadane w przestrzeni publicznej – zwłaszcza przez bojówki – zawsze prowadzą do fizycznej przemocy, a wspierane przez polityków, prowadzą do fizycznej przemocy na wielką skalę. Czy o to chodzi PiS-owcom?

Sytuacja geopolityczna jest taka, że rosyjskiemu Putinowi bardzo zależy na rozbiciu jedności działania Unii Europejskiej, bo wie, że UE jest dla zwykłych Rosjan przykładem prawidłowo działających państw, a to jest dla niego wielkim niebezpieczeństwem. Oczywiste więc jest, że robi wszystko, aby ten obraz Unii zohydzić w oczach własnego społeczeństwa. Zakulisowo finansuje wszelkie działania tak pseudoreligijne jak i profaszystowskie, aby ten obraz był jak najgorszy. Działania polskich bojówkarzy jak i kiboli oraz wspierającego ich Kościoła doskonale wpisują się w te putinowskie działania. Nie twierdzę, że biorą pieniądze od Rosji, ale że postawili się w roli „pożytecznych idiotów” Putina, to nie podlega wątpliwości.

Myślę, że ten felieton wyraźnie pokazuje, jak jedno zdanie staje się skutkiem działań będących przyczyną następnych skutków, a te z kolei przyczyną następnych skutków … itd., a najbardziej przeraża mnie możliwość najgorszego skutku tej nienawiści, czyli wojny domowej, albo jeszcze gorszej. Apeluję do wszystkich, a szczególnie do polskiego Kościoła: w imię wyznawanego Boga zejdźcie z tej drogi dla dobra nas wszystkich!

Jerzy Chybiński

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.