KOMENTARZ AKTUALNY
KOMENTARZ AKTUALNY
Wkraczamy w rok przedwyborczy. Będą to oczywiście wybory najważniejsze z wszystkich dotychczasowych po 1989r. Zgodne są co do tego wszystkie liczące się ugrupowania polityczne. Nie pamiętając jednocześnie, że taka sama retoryka towarzyszy nam od wspomnianej daty. Jedno co się rzeczywiście zmieniło to to, że na przestrzeni lat mieliśmy okazję zobaczyć tworzenie się rokujących obiecująco byty polityczne po których już dzisiaj nie ma śladu. Ciekawszymi z nich były zapewne Samoobrona i Twój Ruch. Obydwa ugrupowania odeszły w polityczny niebyt, a ich liderzy skończyli nieciekawie.
W dniu dzisiejszym nie da się oczywiście przewidzieć jaki będzie finał tych kolejnych najważniejszych wyborów, ale z pewnością można zakładać, że doczekamy się całkiem nowego układu politycznego. Niechybny, chociaż mało oczekiwany rozpad PiS-u pokazał nam ukrytą dotąd wewnętrzną polaryzację rzeczywistych poglądów członków partii. Świadomość konieczności ukrywania tych podziałów umożliwiała im utrzymywanie się u władzy. Można zakładać, że gdyby nie nadmierna pazerność części aparatu i poczucie bezkarności mogliby wygrać wybory kolejny raz. Podobnie zresztą jak Orban na Węgrzech. Jest to oczywiście jedynie spekulacja, ale przecież nie bezpodstawna.
Możemy spokojnie założyć, że podobne napięcia wewnątrz K.O. mogą w pewnym momencie doprowadzić do destabilizacji. Zwłaszcza, że układ koalicyjny sam w sobie jest bardzo zapalny bez względu na to kto z kim takowy tworzy. Można zatem spodziewać się kolejnego pęknięcia. Na bazie tak zatomizowanej sceny politycznej może pojawić się nowa inicjatywa połączenia w sposób bardziej trwały ludzi, którzy nie tylko będą mieli na uwadze profity płynące ze sprawowania władzy,ale mając głównie na uwadze dobro kraju będą potrafili przedstawić program w oparciu o nasze realne możliwości i uwarunkowania społeczne, sojusznicze i geograficzne. Na dzień dzisiejszy być może to są mrzonki, ale gdyby nie takowe to nie latalibyśmy samolotami, nie mówiąc już nic o podboju kosmosu.
Schodząc jednak na ziemię to dostaliśmy kilka dni temu świetną wiadomość. Otrzymaliśmy z U.S.A. prezent w postaci dwudziestu miliardów dolarów kredytu na zakup u nich broni. Nie ma żadnych danych co do warunków pożyczki, ale nie martwmy się . Jakoś się to spłaci. Ważne, że któryś z naszych dygnitarzy zostanie poklepany po plecach w amerykańskiej ambasadzie. Przecież zwiększenie ilości miejsc pracy w amerykańskim przemyśle zbrojeniowym ma bezpośrednie przełożenie na nasze bezpieczeństwo przed wschodnim agresorem. Można zatem dosyć łatwo zbudować silną gospodarkę, gdy umie się handlować z głupszymi od siebie. Jeśli umie się dodatkowo głupszego odpowiednio nastraszyć to można go sobie całkowicie podporządkować. Nie wiem czy może być pociechą, że dotyka to nie tylko nasz kraj.
Bruno
