KOMENTARZ AKTUALNY

KOMENTARZ AKTUALNY

Pierwszy etap hucpy wyborczej mamy już za sobą. Władza obiecała kolejne etapy. Musiał pan Gowin użyć nie byle jakich argumentów, że bóg z Żoliborza cofnął się do swojej jaskini i przeżuwając upokorzenie potrzebuje czasu na uruchomienie nowej strategii. Widać,że żuł z wielką energią, gdyż pierwsze efekty już wypluł w postaci Uchwały, którą wytresowany Sejm objawił nam dzisiaj. Mamy zatem iść do wyborów prezydenckich po nowemu, ale trochę po staremu. Będzie można głosować w lokalach wyborczych i korespondencyjnie, ale dokładnie jak będzie to się dopiero dowiemy. Nie wiadomo bowiem jakie poprawki wniesie Senat. Nie wiadomo czy będą strawne da Kaczyńskiego i nie wiadomo w końcu jak do tego wszystkiego odniesie się na końcu kreator tej akcji, czyli Gowin. Jedno co wiadomo to to, że jeśli wybory odbędą się w terminie przewidzianym przez PiSowski Sejm to nie będą to wybory równych szans da kandydatów, czyli nie będą spełniały standardów demokracji. Spieszy się Kaczyński gdyż widzi jak coraz bardziej widoczna jest miałkość jego pupila. Widzi jak zaczyna to dostrzegać coraz większa ilość dotychczas ogłupionych wyznawców i ma świadomość, że przyklejony do Dudy propagandowy puder już się przeciera i widzimy wyraźniej nadętego nieudacznika. Czy uda się opozycji rozegrać ten etap w taki sposób żeby pozbyć się w końcu tej figury ze sceny politycznej to trudno jest przewidzieć. Niestety nie widać jest po stronie opozycyjnej żadnego wyrazistego kandydata. Jest to bardzo przykre i świadczy w ogóle o formacie naszej kasy politycznej kiedy mając tak ośmieszonego i łatwego do pokonania przeciwnika jak Duda nie widać jest pewniaka kontrkandydata. Prawdą jest, że sytuacja jaką mamy w związku z pan epidemią działa niestety na korzyść rządzących, ale nawet w tej sytuacji odpowiednia postawa ugrupowań opozycyjnych mogłaby znacznie zmniejszyć szanse prezesowskiego pupilka. Nie mam tutaj na myśli nawet wyłonienie wspólnego kandydata, ale chociażby to, że niepotrzebne publiczne ataki wewnątrz opozycji nie wychodzą jej na zdrowie. Przypomina to sytuację kiedy przed wyborami do Sejmu w 2015r L.Miller i J.Palikot obrażali się wzajemnie publicznie w czasie, kiedy ich ugrupowania walczyły o byt na scenie politycznej. Cała lewica zapłaciła wysoka cenę za to skakanie sobie do oczu, a stan dzisiejszy jaki mamy jest w dużej mierze pochodną tamtych wydarzeń. Kto dzisiaj o tym pamięta? Zapewne nikt od kogo coś zależy. Przecież wnioski są proste i nasuwają się same. Nie ma wprawdzie co dzisiaj płakać nad rozlanym mlekiem. Akcja Gowina zapobiegła katastrofie, ale na krótko. Ile rzeczywiście czasu zostało dokładnie do wyborów to jak wspomniałem, dzisiaj łącznie z Kaczyńskim nikt nie wie. Wszystko wskazuje jednak na to,że czasu tego będzie niewiele. Upływ tego czasu na dzień dzisiejszy działa na korzyść kontrkandydatów Dudy. Bez względu na to jak są słabi. Wiadomo jest dzisiaj, że opozycja ma trudniejszą sytuację niż przed ogłoszeniem stanu epidemicznego, ale kompletnie nie jest rzeczą zrozumiałą dlaczego notowania pani Kidawy Błońskiej aż tak mocno zanurkowały. Nie popełniła ona przecież żadnego drastycznego błędu. Jej postawa wobec zaistniałej sytuacji była poprawna i klarowna. Głośno sprzeciwiała się przeciwko bandyterce politycznej władzy nam panującej. Jej postawa z pewnością pomogła Gowinowi w jego działaniach, a niestety efekt rzeczywisty jej postawy w sposób zupełnie nie pojęty uderzył w nią samą, Zaiste nieprzewidywalne są kompletnie upodobania szerokiego elektoratu. Nic nam zwykłym , normalnym wyborcom nie pozostało tylko czekać co najbliższa przyszlość przyniesie i zjednoczyć się pod wspólnym hasłem BND. Nie chodzi tutaj o służby specjalne Niemiec tylko,,byle nie Duda”.

Bruno


Źródłem obrazków w poście jest Wikimedia Commons

One thought on “KOMENTARZ AKTUALNY

  • 18 maja 2020 o 12:20
    Permalink

    Wydaje mi się, że Kaczyński tak prze do wyborów bo obawia się załamania gospodarczego za kilka miesięcy. Wg prof. Mączyńskiej na razie inflacja z powodu dodruku pieniądza jest trzymana w ryzach, bo ludzie ograniczyli popyt. Dodruk pieniądza może się zemścić, gdy inflacja gwałtownie skoczy do góry, gdy ludzie poczują że kryzys im nie grozi i ruszą do sklepów.

    Duda to pożyteczny… prezydent. Miałki, ale trafia to do ludzi. Cały czas jedzie na 500+, resentymencie. Nie ma nic nowego. Ale na ludzi to działa. Mój dobry znajomy pewnie będzie na niego głosować bo wg niego „PiS w końcu się o niego zatroszczył, nie to co inne partie”. Nie obchodzi go konstytucja, sądy – to terminy odległe.

    Moim zdaniem dlatego Kaczyński tak prze do wyborów. Obawia się spowolnienia gospodarczego. Po trupach, ale do celu – utrzyma się przy korycie. Teraz kurwa my!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.