Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych

BIULETYN BEZ TYTUŁU NEWS

Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych to wyraz jawnej demonstracji antysemityzmu w ataku na tzw żydo-komunę. Zaprawdę powiadam wam mistrz Goebbels pogromca żydo- komuny może spoczywać spokojnie. Ma godnych następców.

Propagandowa wydmuszka „żołnierzy” słusznie wyklętych cuchnie zbukiem.Żaden jazgot „patriotyczny” nie zagłuszy haniebnej przestępczej spuścizny . Fakty nie wymagają komentarza.

Z rąk faszyzujących bojówek NSZ

w czasie wojny współpracujących z Wermachtem,

gestapo i SS ( patrz m.in. Brygada Świętokrzyska)

zginęło ogółem 9857 polskich obywateli.


Chcesz poznać prawdziwą lewicę? To czytaj Biuletyn Bez Tytułu (eBT) na przykład w artykule "Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych".

Biuletyn Bez Tytułu (eBT) to oddolna inicjatywa grupy wolontariuszy o lewicowym spojrzeniu na świat, a artykuł "Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych" został napisany przez jednego z nich. Artykuł "Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych" nie ma zadania nikogo obrażać. Publikując w Biuletynie Bez Tytułu (eBT) – jako lewicowcy – kierujemy się w przede wszystkim szacunkiem do drugiego człowieka. Dlatego też, pozostawiając komentarz pod artykułem "Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych" nie obrażaj innych, powstrzymaj się od przekleństw, używaj kulturalnego języka.

Link do artykułu: http://e-beztytulu.pl/2018/03/02/dzien-zolnierzy-slusznie-wykletych/

Redakcja Biuletynu Bez Tytułu (eBT)


1 comment for “Dzień „żołnierzy” (słusznie) wyklętych

  1. Zdzisław Remlajn
    2 marca 2018 at 11:15

    Narodowcy i wszelkie inne szowinistyczno – faszystowskie szumowiny ze szczególnym uwielbieniem hołdują żołdakom słusznie wyklętych. Bez żenady się z nimi utożsamiają jako spadkobiercy. Widać zatem jak na dłoni czym naprawdę były Narodowe Siły Zbrojne (NSZ)

    Propaganda rządowa jazgocząc o wyklętych „bohaterach” próbuje marginalizować ich zbrodnicze , przestępcze czyny. Z jabłek w części zgniłych tylko jabole się robi…-

    Nawet gdyby przyjąć, że każdemu nawet zbożnemu wojsku zdarzają się bandyci, złodzieje, gwałciciele. Jednak wtedy działają sady wojskowe i najczęściej kończyło się plutonem egzekucyjnym.Nawet w każdej przyzwoitej partyzantce to funkcjonowało. Tymczasem w NSZ nie było nic, choć mogło i powinno być. Rozstrzeliwani byli chłopcy, którzy uciekali od „zbawców narodu”, a nie było ani jednej reakcji na bandytyzm, rabunek, ludobójstwo. Było zatem na to generalne przyzwolenie.
    I to jest właśnie kompromitacją i hańbą żołdaków wyklętych jak i ich pogrobowców i spadkobierców hołdujących prawicowe szmatłastwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.