Jedenasta rocznica

PiS obchodzi dzisiaj kolejną rocznicę tragedii smoleńskiej.  A. Macierewicz i J. Kurski w telewizji puszczają film, który pokazuje jak w lecącym samolocie prezydenckim następują dwa wybuchy i samolot w locie rozpada się na fragmenty. Pogoda piękna, nie ma śladu mgły. Wygląda to tak, jakby równolegle do tupolewa leciał jakiś inny samolot lub helikopter, a jego załoga dokładnie sfilmowała obydwie eksplozje. Większość widzów od razu dostrzeże efekty komputerowe, ale podejrzewam, że „pisowski i ciemny lud” może to odebrać jako rzeczywistość. Jest to kolejne kłamstwo tej ekipy rządzącej i kolejne manipulowanie rzeczywistością.

Jednocześnie w pisowskich mediach oskarża się Donalda Tuska i jego ekipę o celowe i karygodne zaniedbania przy organizacji tego feralnego lotu, grożąc sankcjami karnymi. A jak w rzeczywistości sprawy się miały? Pozwolę sobie zacytować list szefa kancelarii prezydenta do ówczesnego Marszałka Sejmu:

„Pan Bronisław Komorowski
Marszałek Sejmu RP
Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
Władysław Stasiak.”
I jeszcze kilka cytatów:
”Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy.”
Jarosław Kaczyński.”
W marcu 2010 r w TVP pojawił się Lech Kaczyński z wystąpieniem (do sprawdzenia w archiwach TVP). Powiedział m.in.:
„Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku. Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać.”

Pewne światło na postępowanie Lecha Kaczyńskiego rzuca jego wcześniejsza wizyta w Gruzji podczas konfliktu z Rosją. Doświadczony stażem i wiekiem pilot odmówił prezydentowi lądowania w Tbilisi ze względu na niebezpieczeństwo nawet przypadkowego zestrzelenia przez którąś z walczących stron i poleciał do Baku (stolica Azerbejdżanu). Lech Kaczyński oskarżył go o tchórzostwo i niewykonanie rozkazu Zwierzchnika Sił Zbrojnych oraz żądał jego degradacji. Pilotem samolotu lecącego do Smoleńska był młody (31 lat) kapitan, który karierę wojskową miał dopiero przed sobą i obecnego w samolocie naczelnego dowódcę lotnictwa gen. Błasika nad sobą, więc nie miał odwagi, by sprzeciwić się przełożonym. Dodatkowego smaczku całej sprawie dodaje ujawnienie dzisiaj w Onecie (10.04.2021) przez Donalda Tuska jego rozmowy z Lechem Kaczyńskim po powrocie z Gruzji, który oświadczył, że każdy pilot samolotu, którym on leci, ma słuchać jego rozkazów.

W świetle powyższych faktów wyraźnie widać, że wszelkie fantasmagorie Macierewicza o zamachu można między bajki włożyć, a on sam powinien siedzieć w więzieniu za zdefraudowanie milionów publicznych pieniędzy wydanych tylko po to, by podlizać się Jarosławowi Kaczyńskiemu, co dało mu czasowo tekę Ministra Obrony Narodowej i dodatkowe apanaże. Obecnie dalej bierze pieniądze za udawanie, że bada „niewyjaśnione” przyczyny katastrofy, choć od dawna wszystko jest wyjaśnione. Ot dojna zmiana!

Całe szczęście, że coraz mniej Polaków wierzy tej władzy i coraz więcej jej nie ufa, a koalicjanci coraz mniej ufają sobie nawzajem. Jest więc nadzieja.

Jerzy Chybiński


Źródłem obrazków w artykule jest Wikimedia Commons, o ile nie wskazano inaczej.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.